Mogłoby się wydawać, że skoro należy do trunków niskoprocentowych to używając potocznych określeń, powinno trzymać krótko i schodzić błyskawicznie. Część kierowców po wypiciu piwa zastanawia się, ile można mieć promili w wydychanym powietrzu po jednym piwie i po jakim czasie będą mogli prowadzić samochód. Mam podobnie. To samo właściwie podczas przeziębienia. Wynika to chyba z tego, że złe samopoczucie fizyczne tłumi psychiczny dyskomfort. Człowiek skupia się bardziej na swojej fizyczności przez co nie zwraca tak bardzo uwagi na dolegliwości natury psychicznej. Postaw na jasne kolory, które pochłaniają mniej promieni słonecznych niż odradzana czerń. Nie zapominaj o nakryciu głowy oraz okularach. Chłodne okłady pomagają przetrwać upał. Przygotuj zimy kompres i nakładaj na kark lub nadgarstki. Ulgę przyniosą także chłodne kąpiele stóp. Tomasz Budlewski. Złe samopoczucie, zmęczenie i opuchlizna twarzy – odpowiada Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska. Złe samopoczucie, ciągłe zmęczenie u 30-letniej kobiety – odpowiada Dr n. med. Marek Derkacz. Bóle pod żebrem, pieczenie w przełyku i zawroty głowy – odpowiada Lek. Grzegorz Borstern. Pacjenci leczeni hemodializami mogą odczuwać silne wyczerpanie i ogólne złe samopoczucie po zabiegu. Najlepiej czują się pomiędzy dializami. Należy też pamiętać, iż chorzy na niewydolność nerek, pomimo leczenia dializami, dalej są narażeni na rozwój miażdżycy, nadciśnienia tętniczego i innych chorób układu sercowo jelaskan prinsip pendidikan yang diterapkan oleh jepang di indonesia. Witam, mam problem, mianowicie od jakiegoś roku zauważyłem, że po zbytnio zakrapianej imprezie czuję się bardzo źle. Boli mnie głowa, w ustach mam dziwny posmak nawet przez te 3 do 5 dni i itp... Rozumiem, że przez jeden dzień to normalne, ale dlaczego ja potrafię czuć się źle, aż przez kilka dni( od 3 do 5). Takie imprezy nie zdarzają się często (raz na 3 miesiące), na której czasem się zdarza mi wypić nawet 0,5 l alkoholu przez całą noc. Mam 186 cm wzrostu i ważę 92 kg. Byłem u lekarza rodzinnego i stwierdził, że to normalne, ale ja wiem, że coś jest ze mną nie tak. Wiem, że najlepszym rozwiązaniem jest całkowite odstawienie alkoholu, ale chciałbym dowiedzieć się jeśli coś złego się ze mną dzieje. A sporadyczne sytuacje w przyszłości mogą się zdarzać. Pozdrawiam I Proszę o Pomoc Tomek 26 lat 2011-12-27, 13:54orzeeel ~ Twój organizm nie wykazuje zdolności regeneracyjnych, które zapewniłyby powrót do zdrowia w ciągu kilkunastu godzin. Być może chodzi o zaburzenia wodno-elektrolitowe lub kwasowo-zasadowe, które mogą wywoływać dolegliwości. Pośrednią przyczyną mogą być zaburzenia w metabolizmie alkoholu. Jednak zgodnie z opinią Twojego lekarza myślę, że nie ma powodów do obaw. 2011-12-27, 17:29markl ~ WITAM..wkoncu ktos z podobnym problem..potrafie wypic kilka piw I odczuwac to 3 dni..smak w ustach tak samo cos okropnego..wykopalem kiedys na forum ze mozliwy jest kamien lub piasek na nerkach..dlatgo organizm zbyt wolno sie regeneruje..nerki nie nadazaja z filtracja ..spotkalem rowniez wypowiedz osoby u ktorej to kamien byl sprawca takich wlasnie objawow I po jego usunieciu wszystko wrocilo do normy, sam wybieram sie do lekarza, I nie podziele zdania tw lekarza poprostu idz I zrob badanie nerek, sam mocz powinien wykryc juz piasek ...pozdrawiam 2014-12-08, 11:33~Dafka Po wypiciu alkoholu powinno się uzupełnić elektrolity, które alkohol wypłukuje, np. pijąc orsalit rozpuszczony w wodzie, napoje izotoniczne też zawierają elektrolity, do tego uzupełniać płyny, jak ktoś lubi sok pomidorowy, to polecam bo zawiera potas, a jak się nie toleruje alkoholu dobrze, to po prostu nie pić, po co się źle czuć potem przez kilka dni 2015-01-08, 21:26~Annettka Miałem podobne objawy.. Może warto uświadomić sobie, że masz problemy z alkoholem? Niestety, z doświadczenia wiem, że większość dorosłych facetów myśli tylko, że potrafią pić i to kontrolują. Sporo takich poznałem na programie w Wiśle w ośrodku ARKA,w którym byłem 4 tygodnie i próbowałem wyjść ze swojego nałogu.. Podejrzewam, że gdyby nie ten program moje życie potoczyło się kompletnie inaczej. Bez alkoholu można życ.. i to bardzo dobrze. 2018-07-25, 11:35~Remek Strony: 1 wątkii odpowiedzi ostatni post Każdy rodzaj alkoholu ma negatywne działanie na organizm, ale niektóre z trunków niszczą go bardziej niż inne. Według badań naukowców to właśnie piwo i wódka są najbardziej niebezpieczne, ponieważ prowadzą do gromadzenia się niewidocznego gołym okiem tłuszczu trzewnego, gromadzącego się wokół narządów wewnętrznych, a także do demineralizacji kości. Z badań wynika również, że wino nie wykazuje takiego działania, a może nawet zapobiegać odkładaniu się tłuszczu trzewnego. Dotyczy to jednak tylko jednego rodzaju treściUmiarkowane spożycie alkoholu – co to oznacza?Piwo i wódka przyczyniają się do gromadzenia się tłuszczu i osłabiają kościWino jest mniej szkodliwe?Sprzeczne wnioski z badań nad wpływem alkoholu na masę ciała Z badania opublikowanego na łamach „Obesity Science & Practice” wynika, że picie piwa i napojów spirytusowych, takich jak wódka, wiąże się z podwyższonym poziomem tłuszczu trzewnego. Natomiast spożycie wina nie wykazuje takiego działania, a w zależności czy jest to wino białe czy czerwone, może także przed nim spożycie alkoholu – co to oznacza?W badaniu przeprowadzonym przez naukowców ze Stanów Zjednoczonych pod kierownictwem dr Brittany Larsen z Iowa State University wzięło udział 1869 osób w wieku od 40 do 79 lat, a ich dane pochodziły z wielkoskalowej, długoterminowej bazy danych UK Biobank. Uczestnicy w ankietach podali dane dotyczące czynników związanych ze spożyciem alkoholu, dietą i stylem życia. Pobrano od nich także próbki krwi do analizy oraz zbadano skład ciała. Badanie miało na celu sprawdzenie jaki wpływ na skład ciała mają różne rodzaje alkoholu (piwo, cydr, czerwone wino, białe wino, szampan, napoje spirytusowe).Reakcje na spożycie alkoholu w badaniu były rejestrowane jako średnie tygodniowe spożycie. Jedna jednostka alkoholu została zdefiniowana przez UK Biobank jako 8 g (10 ml). Tyle alkoholu zawiera:1 kufel piwa i cydru (568 ml), 1 kieliszek wina/szampana (175 ml), 1 kieliszek napojów spirytusowych (25 ml). Natomiast umiarkowane spożycie alkoholu w badaniu zostało określone według amerykańskich wytycznych jako 1 drink w ciągu doby dla kobiet i 2 drinki dla mężczyzn. Nie oznacza to jednak, że określoną ilość można pić codziennie, ale jest to maksymalna dawka alkoholu w ciągu doby, gdy pozwalamy sobie na wypicie go, po której przekroczeniu mówimy już o nadmiernym spożyciu alkoholu. Jeden drink natomiast odpowiada:0,36 l piwa (o zawartości alkoholu 5 proc.), ok. 150 ml wina (12 proc. alkoholu), 45 ml spirytusu (40 proc. alkoholu). Piwo i wódka przyczyniają się do gromadzenia się tłuszczu i osłabiają kościPod wpływem starzenia się organizmu zmienia się skład ciała, zwiększa się nagromadzenie tkanki tłuszczowej, w tym tzw. tłuszczu trzewnego, co może prowadzić do zwiększonego ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, wystąpienia niektórych rodzajów nowotworów, cukrzycy typu 2, jak również zmniejszenia gęstości mineralnej kości. Otyłość to coraz większy problem na całym świecie, dlatego tak ważne jest odnalezienie jej przyczyn i zidentyfikowanie najważniejszych czynników jej rozwoju. Badanie amerykańskich naukowców udowodniło, że na rozwój otyłości trzewnej duży wpływ ma spożycie alkoholu, a konkretnie piwa i wódki, co było spowodowane dyslipidemią i insulinoopornością. Otyłość trzewną powoduje tłuszcz trzewny, który gromadzi się na narządach wewnętrznych takich jak serce czy wątroba i upośledza ich funkcje. Ponieważ tłuszczu trzewnego nie widać (w przeciwieństwie do tłuszczu podskórnego), to ten rodzaj otyłości może dotyczyć każdego, nawet osób szczupłych, które przez długi czas mogą nie wiedzieć o istnieniu otyłości trzewnej. Obecność szkodliwego rodzaju tłuszczu wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób układu krążenia, zespołu metabolicznego i innych powikłań jest mniej szkodliwe?Naukowcy odkryli również, że nie wszystkie rodzaje alkoholu są tak szkodliwe jak piwo czy napoje spirytusowe. Okazało się bowiem, że picie wina nie miało wpływu na gromadzenie się tkanki tłuszczowej. Natomiast picie czerwonego wina wiąże się nawet z obniżeniem poziomu tłuszczu trzewnego w organizmie. W przypadku białego wina nie wykazano takiej zależności, ale spożywanie go okazało się korzystne z innego względu. Otóż naukowcy stwierdzili wyższą gęstość mineralną kości u osób starszych, które piły białe wino z umiarem. Badacze nie znaleźli natomiast tego samego związku między spożyciem piwa lub czerwonego wina a gęstością mineralną wnioski z badań nad wpływem alkoholu na masę ciałaIstnieje wiele czynników biologicznych i środowiskowych, które przyczyniają się do nadwagi lub otyłości, spożycie alkoholu jest tylko jednym z nich. Niemniej istnieje wiele sprzeczności w tej kwestii, ponieważ wcześniejsze badania naukowe nie wykazały wpływu alkoholu na przyrost tkanki tłuszczowej i zwiększenie masy ciała. Z badania opublikowanego w 2011 roku we wnioskach napisano, że nie jest jasne, czy spożywanie alkoholu jest czynnikiem ryzyka przybierania na wadze, ponieważ dotychczasowe badania wykazały pozytywne, negatywne lub żadne powiązania. Te niespójności mogą wynikać z tego, że alkohol w tych badaniach był traktowany jako całość, bez rozróżniania na poszczególne gatunki takie jak piwo, wino czy napoje pod kontroląMateriały promocyjne partnera napisał/a: luis159 2010-11-12 12:48 Witam! Mam taki problem,a mianowicie: na drugi dzień po spożyciu alkoholu,jestem nie do życia, czuje się strasznie,i nie jest to typowy kac,bardzo boli mnie głowa i ciągle chce mi się wymiotować. Nic nie pomaga,żadne soki,zioła,herbaty co spożyje natychmiast zwracam,nawet gdy nic nie zjem to czym ok godziny 17 wszystko mija jak ręką odjął. Dodam,że piję rzadko i ten problem zaczął się ok 4 lat temu,wcześnie reagowałem na alkohol "normalnie"(czyt. kac). Proszę o pomoc-luis159 napisał/a: augustyn888 2010-11-12 13:43 luis159 napisal(a):Witam! Mam taki problem,a mianowicie: na drugi dzień po spożyciu alkoholu,jestem nie do życia, czuje się strasznie,i nie jest to typowy kac,bardzo boli mnie głowa i ciągle chce mi się wymiotować. Nic nie pomaga,żadne soki,zioła,herbaty co spożyje natychmiast zwracam,nawet gdy nic nie zjem to czym ok godziny 17 wszystko mija jak ręką odjął. Dodam,że piję rzadko i ten problem zaczął się ok 4 lat temu,wcześnie reagowałem na alkohol "normalnie"(czyt. kac). Proszę o pomoc-luis159 Alkohol powoduje zatrucie organizmu w mniejszym lub większym może Twój organizm tak reaguje. A tak w ogóle to jakiej pomocy oczekujesz,jak pić alkohol?Proszę w takim razie nie pić wcale,bez tego można co się tak warto? napisał/a: luis159 2010-11-12 15:01 Może i nie warto,ale gdy się już zdarzy taka sytuacja, to żeby być w jakiś sposób na nią chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób mogę wyeliminować skutki zatrucia alkoholem lub przynajmniej je złagodzić napisał/a: miki150 2010-11-12 18:25 ile musisz wypić żeby się źle czuć ? Czy po wypiciu np. 2 piw czujesz następnego dnia że je wypiłeś ? Idź zbadaj wątrobę Alat, Aspat, Bilirubinę ! Twój lekarz internista powinien Ci to bez gadania zlecić na NFZ. Tanie badania a ważne. napisał/a: luis159 2010-11-14 11:21 no nie,po wypiciu ok. 5 piw lub ok 200 ml wódki to się objawia. ale dzięki, miki150, za radę -spróbuje zrobić badania napisał/a: katpat 2010-11-15 23:34 Mam podobny problem, tylko ze ja po jednej szklance wina albo po 2 piwach, na drugi dzien boli mnie glowa i nic nie pomaga. Zauwazylam rozniez ze moje oczy sa lekko zólte. Nie pije juz alkoholu ale martwi mnie moja watroba. Slyszalam ze niekore osoby maja tak jakby alergie na alkohol, najczesciej osoby ze sklonnosciami do alkoholizmu, hahaah, A probowalas/es wypic klina na drugi dzien? napisał/a: luis159 2010-11-16 12:06 Próbowałem, i nic to nie pomaga, zaraz wszystko zwracam, i czuje się tak jak wcześniej. Piszę dlatego, że opisana wyżej sytuacja ciągle się powtarza. Od około trzech tygodni przydarza mi się coś niepokojącego. Kiedy wypije jedno małe piwo( max dwa) czuję się strasznie i chce mi się wymiotować i do końca dnia jestem zmęczona i prawie nieprzytomna, mimo, że śpię normalnie. Następnego dnia ledwo udaje mi się powstrzymać mdłości, jestem bardzo senna i kręci mi się w głowie. Do tego dochodzą problemy z trawieniem, bo dzień po wypiciu choćby jednego piwa mój brzuch wzdyma się do maxymalnych rozmiarów i jakby przestaje trawić. Chciałabym się dowiedzieć, czy to taka moja nowa przypadłość, czy powinnam się zbadać? Mam 25 lat więc w życiu zdarzało mi się zaimprezować, więc wiem czym jest kac, ale zwykle znosiłam go dobrze, odcierpiałam swoje i jakoś się żyło, ale teraz to jest nie do zniesienia. Z góry dziękuję za pomoc:) 2014-02-28, 15:33~malaaa ~ Strony: 1 wątkii odpowiedzi ostatni post Witam wszystkich. Od kilku lat zapijalem dosyc czesto i gesto ale po jakims czasie zaczolem sie po alkoholu czuc coraz to gorzej i gorzej... az w koncu przestalem calkowicie pic bo sie po prostu zle czuje jak wypije. Dodam ze na codzien czuje sie bardzo dobrze, tylko po alkoholu zle . Myslalem ze bede pil coraz to wiecej i wiecej az w koncu sie zapije a tu na odwrot. Czy ktos mial cos podobnego ? Od czego taka zmiana moze zalezyc ? Wie ktos cos ? Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj To ze sie czujesz po alkoholu coraz gorzej to zupełnie normalne. Choroba alkoholowa postępuje i niszczy organizm zarówno pod względem fizycznym, emocjononalnym, psychicznym. Degraduje społecznie. Poczytaj chociażby na tym forum. Jeśli pić rzeczywiście nie będziesz to będziesz czuć sie lepiej niż gdy postanowisz pić. A pijąc możesz mieć pewność, że będzie tylko gorzej. Poczytaj o delirium. To sie zdarza u alkoholików nierzadko. Powodzenia w niepiciu! Trzymam kciuki! Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Piszesz,że zapijałeś. Czyli miałeś już jakieś okresy abstynencji? Czy robiłeś tylko przerwy w piciu? Czujesz,że masz problem z alkoholem,czy tylko problem z samopoczuciem po wypiciu? Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Dziekuje za odpowiedzi A wiec tak : pilem przez prawie 2 lata niemal codziennie dosyc mocno, pracowalem normalnie ale i tak zawsze po pracy musialem sie napic a rano na ostrym kacu do roboty, podczas samego momentu picia czulem sie bardzo dobrze az do pewnego momentu gdy po kilku piwach zaczolem sie czuc slabo/zle i zupelnie odeszla ochota na picie i tak juz mi zostalo. Do dzis zdarza mi sie wypic raz na jakis czas 1 lub 2 piwa i na tym koncze bo czym wiecej pije tym gorzej sie czuje. Kiedys z pewnoscia mialem problem z piciem bo zupelnie niekontrolowalem swojego picia, jak juz zaczolem to nie umialem przestac a teraz mam wrecz obrzydzenie do alkoholu. Wszyscy ktorzy mnie znaja nie potrafia uwierzyc ze nie pije lub koncze na max 2 piwie bo zawsze widzieli mnie ciagle pijanego. Mam wrazenie jak bym nigdy nie mial zadnego problemu z alkoholem. Zero ochoty na picie Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Alkohol to silny 'lek' psychotropowy-w nadmiarze szkodzi i silnie uzależnia-tak jak narkotyk-najpierw daje ułudę 'wyuluzowania i pewności siebie' potem zabija..Nie pij już tego-dobrze Ci radze. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Słowo raz wypuszczone nigdy nie powróci. Emilka Alkoholiczka Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj na forum Mam wrazenie jak bym nigdy nie mial zadnego problemu z alkoholem. Zero ochoty na picie Skoro tutaj piszesz to znaczy że jednak Twoje picie alkoholu stwarzało i stwarza problemy. Rozumiem że nie potrafisz się masz problem ,czy też nie. Ja wiem mnie zabójczy jest pierwszy tez nie piję wcale i nie próbuję już kontrolować swojego i skutki zawsze były opłakane. Jestem alkoholikiem. Pomagając sobie pomagasz innym. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj Nie za bardzo rozumiem, chciałbyś pić i się dobrze czuć? Organizm alkohol, truciznę odrzuca i bardzo dobrze, on do niczego nie jest potrzebny. Jestem Monika alkoholiczka. Nie próbuj przeskakiwać schodów, kto ma długą drogę przed sobą, nie biegnie - Paula Modersohn-Becker (,,,) nie nauki...czujesz, że to nie tak - Przyjaciel Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. A wiec tak : pilem przez prawie 2 lata niemal codziennie dosyc mocno, pracowalem normalnie ale i tak zawsze po pracy musialem sie napic a rano na ostrym kacu do roboty, podczas samego momentu picia czulem sie bardzo dobrze az do pewnego momentu gdy po kilku piwach zaczolem sie czuc slabo/zle i zupelnie odeszla ochota na picie i tak juz mi zostalo. Do dzis zdarza mi sie wypic raz na jakis czas 1 lub 2 piwa i na tym koncze bo czym wiecej pije tym gorzej sie czuje. Kiedys z pewnoscia mialem problem z piciem bo zupelnie niekontrolowalem swojego picia, jak juz zaczolem to nie umialem przestac a teraz mam wrecz obrzydzenie do alkoholu. Wszyscy ktorzy mnie znaja nie potrafia uwierzyc ze nie pije lub koncze na max 2 piwie bo zawsze widzieli mnie ciagle pijanego. Mam wrazenie jak bym nigdy nie mial zadnego problemu z alkoholem. Zero ochoty na picie Alkomanie , choć zapewne masz jakoweś imię swoje Specjalnie zacytowałem całość Twego postu, bo dla mnie jest on znamienny dla osoby uzależnionej. Dla mnie nie wygląda to jak NORMALNE picie. Uzależnienie ma to do siebie, że nie przemija. Jesteś młodym facetem, więc 2 lata ostrego picia, "mogło" spokojnie uzależnić - nie chcę Ci stawiać kropki nad "i" - sam sobie ewentualnie dostaw. Jak Moni myślę, że dzisiaj Twój organizm się broni przed zatruciem, drapaniem ran (być może zniszczyłeś w sobie jakiś organ) i dobrze, że go oszczędzasz, bo mądrzejszy od własnego ciała, to ja też nie jestem. Przebadaj się młody człowieku, będziesz wiedział na czym stoisz. Mnie przed piciem więcej najskuteczniej hamował brak kasy. Organizm zaś nie chciał więcej i nie tolerował przemocy. Wyraźnie mi mówił dość! - idź precz! Tak to mnie nic nie bolało poza głową i coraz częściej sumieniem. Nie oczekuj ode mnie, że skoro dzisiaj pijesz rzadziej i hamujesz po 2-piwie, to jest już z Tobą i Twoim problemem OK. Wg. mnie NIE JEST OK. Dla mnie znaczy tylko tyle, że dzisiaj Twój ból jest większy od "przyjemności", a uzależnienie sprawia, że chcesz z tym coś zrobić. Odpowiedz sobie na podstawowe pytanie: czy gdyby nie bolało skończyłbyś na 2-piwie? Z ciekawości spytam, czy robiłeś już coś ze sobą jak ostro piłeś - odtrucia, terapia, mitingi AA? Pozdrawiam - alkoman Jędrek Postscriptum: Ja po pomoc poszedlem do Wspólnoty AA i tu jestem nadal. Nie zadaję alkoholem bólu memu ciału i psychice. Da sie kolego młody, da się spokojnie żyć bez tego "genialnego" wynalazku ludzkości. I fajne jest to trzeźwe postrzeganie świata, czyste, niezamulone niczym. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez andrzejej. Hmm wszystkim w czasie przeszłym....problemu nie ma...wiec....jaki jest Twój cel wizyty ma tym forum?? Czyżby jednak problem byl? Lub tez szukasz potrwierdzenia ze faktycznie Mam dziwne wrażenie deja vu się chyba to nazwywa...mam nieodparte wrażenie ze już gdzieś takie teksty czytałem Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. ... podczas samego momentu picia czulem sie bardzo dobrze az do pewnego momentu gdy po kilku piwach zaczolem sie czuc slabo/zle i zupelnie odeszla ochota na picie i tak juz mi zostalo. Skoro odeszła Ciebie ochota na picie to po co pijesz ??? bo musisz ??? mnie też odeszła chęć więc nie piję bo zrozumiałem, ze alkohol dawał mi tylko urojone korzyści, które i tak na dobre mi nie wychodziły. Teraz nie muszę sięgać po żaden zamulacz aby poczuć się lepiej - tylko biorę od życia ile się da - i to na trzeźwo. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Hej Alkomanie Widzisz ja uzależniłam się w młodym wieku(19 lat) pijąc na częstych imprezach, czysty alkohol pod nazwą ( pamiętam doskonalenawy tego ochyctwa) Alkohol stopniowo degradował mnie społecznie( skończyłąm na sprzedawca wiejski obrót towarowy z maturą bo mama zaniosłą jajka nauczycielce, obecnie na zasiłku dla bezrobotnych ) , mąż nazywał mnie świnką pepą ponieważ nie umiałam się nawet wysłowić(oczywiście w żartach) ale ja nie wiedziałam dlaczego jestem taka popier...olona. Nie wiedziałm ,że ALKOHOL ZABRAŁ MI SIEBIE, Skończyłbym u czubków gdyby nie AA. W wieku 37 lat zawędrowałam do AA masz szansę zostać pijącym alkoholikiem pijąc po parę piw od czasu do czasu. Nie zaczniesz trzeźwieć pijąc TROCHĘ! Pogody ducha Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Witaj! Zawsze nienawidziłam alkoholu w dzieciństwie byłam jego wrogiem ale stało się tak , że skumulowane emocje musiałam rozładować kilkudniowym i spałam tak to wyglądało. Potem nie mogłam patrzeć na alkohol , rok czasu mogłam nie pić. Z resztą nigdy do alkoholu mnie nie ciągnęło najgorzej było w napięciach. Myślę, że Twój organizm odrzuca bo ma dość trucia zwłaszcza wątroba . Przebadaj ją . Szkoda życia na to wlewasz w siebie. Po co? Bo inni to robią? pozdrawiam Małgośka Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez malgo.

złe samopoczucie po jednym piwie